Co ma wspólnego Garibaldi z Kalabrią?

Dzisiejsze święto Repubbliki włoskiej obchodzone jest jako upamiętnienie jej powstania ale również w ten dzień upływa kolejna rocznica śmierci narodowego bohatera, Giuseppe Garibaldi, który przyczynił się do zjednoczenia królestwa Włoch i późniejszego powstania Repubbliki. Ale co ma wspólnego Garibaldi z Calabrią? Wiele, choć szczerze powiedziawszy mało kto zna te fakty. To tutaj Garibaldi zwyciężył Borbonów bez użycia armi. Niektórzy te fakty chcieliby wymazać z kart historii i o nich zapomnieć, bowiem dla Borbonów Soveria Mannelli jest symbolem zdrady ówczesnego generała wojsk Borbońskich. Ale wszystko po kolei. 

Giuseppe Garibaldi

Garibaldi był wielkim patriotą i jego marzeniem było zjednoczyć Włochy i utworzyć repubblikę. Kiedy doszły wieści do Garibaldiego, że na Sycylii wybuchła rewolucja przeciwko Burbonom i królowi Franciszko II, szybko zorganizował akcję zwaną wyprawą tysiąca (la spedizione dei mille) i wyruszył w drogę na Sycylię. Po zajęciu całej Sycylii i oczyszczeniu wyspy z królewskich garnizonów Garibaldi przeprawił się do Kalabrii sytuując się na tyłach wojsk burbońskich. I tu dochodzimy do sedna. Garibaldi przemierzając Kalabrię, zatrzymuje się w małym górskim miasteczku zwanym Soveria Mannelli dołączając do wojska, które gotowe do podjęcia walki z borbonami dowodzonymi przez generała Ghio, oczekiwało na rozkaz Garibaldiego. Jednak do walki nie doszło. Garibaldi z nieznanych motywów decyduje się wpierw na podjęcie kroków pokojowych i wysyła do generała Ghio dwóch dyplomatów: Ferdinando Bianchi (duchowny) i Eugenio Tano (miejscowy malarz i wolontariusz garibaldino) składając mu propozycję do pokojowego poddania się. Motywy tego działania nie są znane i nie są zrozumiałe. Garibaldi nigdy nie wyjaśnił do końca tej decyzji nawet ówczesnym generałom. 


30-tego sierpnia 1860 roku prawie dziesięć tysięcy Burbonów dowodzonych przez generała Ghio, poddało się bez walki znacznie mniejszemu wojskowi Garibaldiego dowodzonemu przez generała Stocco. Do dnia dzisiejszego historycy zadają sobie pytanie dlaczego generał Ghio, mimo że posiadał wojsko znacznie potężniejsze niż wojsko powstańców, zgodził się poddać, stawiając jako jedyny warunek: możliwość bezpiecznego powrotu do domu swoich żołnierzy? Kilka dni po kapitulacji w Soveria Mannelli, Giuseppe Ghio stał się częścią armii Piemontu i został mianowany przez samego dowódcę Garibaldi komandantem placu Neapolu w Sant'Elmo, przechodząc tym samym ze strony wojska Królestwa Obu Sycylii na stronę wojska Piemontu. 

Tablica upamiętniająca pobyt Garibaldiego

"Przewrotnym wydarzeniem w Soveria stał się decydujący epizod, którym był ówczesny triumf rewolucji na całym kontynencie, inspirując tym samym Garibaldiego do napisania słynnej depeszy, którą podyktował Donato Morelli rankiem 31 sierpnia w wiejskim domu w Acrifoglio: "Powiedzcie światu, że wczoraj z moją potężną Kalabrią przekonałem do złożenia broni dziesięciotysięczną armię dowodzoną przez generała Ghio. Zdobyte trofeum to: dwanaście armat polowych, dziesięć tysięcy karabinów, trzysta koni, nieco mniejsza liczba mułów i ogromna liczba sprzętu bojowego. Dobrą nowinę przekażcie do Neapolu, i wszędzie gdzie się da". 
(Żródło: Raffaele de Cesare, La fine di un Regno, Cap. XVII, Città di Castello: S. Lapi, 1909) 


Nikt nie mógł zrozumieć gestu generała Ghio, który mimo bardzo licznej armii i pewnej wygranej zdecydował poddać się bez walki. Dla dzisiejszych Borbonów, którzy nadal posiadają aspiracje do odbudowania Królestwtwa Obu Sycylii, Generał Ghio jest uznawany za jednego z największych zdrajców.

Mimo upływu 155 lat od tego wydarzenia do dnia dzisiejszego w Soveria Mannelli na każdym kroku widać ślady obecności pozostawione przez Garibaldigo. Tutaj Garibaldi nadal żyje.

Kolumna marmurowa upamiętniająca zwycięstwo Garibaldi
Dom, w którym spał Garibaldi

Migawki z Soveria Mannelli
Migawki z Soveria Mannelli
Migawki z Soveria Mannelli


Etykiety: , , , , , ,