Prześwietleni, rozszyfrowani i zdemaskowani. Jaki naprawdę jest typowy Kalabryjczyk?

Moją największą fobią podczas tworzenia bloga jest to, iż strasznie boję się by was nie zanudzić. Dlatego żeby nie popaść w rutynę i ciągłe pisanie o antycznych ruderach i legendach, dziś zamierzam ukazać wam na światło dzienne dość "drastyczne" obrazy Kalabryjczyka, które są odbiciem w ich wieloletniej historii i tradycji. Te zachowania są autenczyczne ale nie odzwierciedlają całej populacji. Są one zakorzenione w niektórych osobnikach nieświadomie i wywodzą się z ich kultury bardzo zwięzłej. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy Kalabryjczyk nadaje się do tej klasyfikacji, jak i nie każdy Polak jest pijakiem, i nie każda Polka łatwą dziewczyną. 

Od razu przyznaję się, że nie lubię takich schematów i staram się od nich odcinać. Nim jakikolwiek osąd wydam o człowieku, to staram się go wpierw poznać, bacznie obserwując jego zachowania. Bo powierzchowne poznanie pewnej grupy społecznej wiąrze się zawsze z kreowaniem steretypów i przypisywaniem ich potem całej społeczności. Myślenie stereotypowe to takie myślenie nieuświadomione, które kieruje naszym zachowaniem tworząc w ten sposób procesy poznawcze bardzo powierzchowne. Dlatego jedna grupa Kalabryjczyków, Kalabrii nie tworzy i proszę was, byście nie wrzucali wszystkich do jednego worka, a tę listę traktowali z przymróżeniem oka. 

Zaczynamy! 

1) Mówi się, że Kalabryjczycy to ludzie pogodni, serdeczni, bardzo życzliwi i witają cię zawsze z uśmiechem na ustach. Prawda! Tak jest, ale niestety, osobiście spotkałam się także z takimi sytuacjami, podczas których owszem i mile i życzliwie witali się, ale pod nosem potrafili wysłać tę osobę, żeby brzydko się nie wyrażać, w odległe kraje. 


2) Kalabryjczyk jest zadeklarowanym katolikiem wierzącym. Ale wierzącym też w zabobony nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że wiara katolicka i wiara w zabobony w parze iść nie mogą. Mogłabym pisać ogromne referaty na temat tego w co wierzą i jak bardzo w to wierzą, a nawet podać wszystkie sposoby na ewentualne odczarowanie. Najgorszym jest to, iż ta wiara nie ma nic wspólnego z poziomem wykształcenia. Wierzcie mi, są osoby po ukończonej magisterce i nadal wierzą w zabobony, jak za czasów Magna Grecia. 


3) Są bardzo gościnni i gdy znajdziesz się przypadkiem w domu Kalabryjczyka, w porze obiadowej, to kończy się to na jedzeniu razem z nimi. Jedzenie to najważniejszy rytuał dla Kalabryjczyka, który odbywa się obowiązkowo przy stole. Dlatego, gdy ci przyjdzie ochota na organizowanie imprezki, to nawet przez głowę myśl niech ci nie przejdzie, że zorganizujesz stół szwedzki. Kalabryjczyk jada tylko i wyłącznie przy stole. I nie ważne jak ciasno się siedzi przy tym stole, to stół właśnie jest tym głównym wspólnym elementem łączącym ludzi podczas posiłku. 


4) Kobieta kalabryjska jest bardzo zaradna i samodzielna. Ale to nie wiąrze się z faktem, iż jest niezależna. Nadal w wielu rodzinach panuje model rodziny patriarchalnej, szczególnie w małych odizolowanych górskich osadach. Tego zjawiska nie widać gołym okiem, trzeba mieć kontakt bezpośredni z osobami, które zwierzą się z prawdziwej sytuacji panującej w domu, bądź uczestniczyć w różnych organizacjach, do których zwracają się osoby z danymi problemami. 


5) Pomimo tego, że kobieta nie ma dużo do powiedzenia to i tak kobieta - matka jest najważniejszą kobietą w życiu Kalabryjczyka. To niemalże Bogini, dlatego też wiele małżeństw ma problemy z powodu wtrącań się mamusi. 


6) Kalabryjczyk nigdy ci nie odmówi, nawet jeżeli wie, iż ta prośba jest niemożliwa. Niestety nie rozszyfrowałam jeszcze przyczyny tego zjawiska choć mam na oku kilka opcji.


7) Kalabryjczyk kocha swą Kalabrię i zawsze ją wychwala ponad niebiosa, i gdy tylko ktoś "obcy" próbuje krytykować Kalabrię to automatycznie staje się jego wrogiem numer 1. Ale prawda jest taka, że sam Kalabryjczyk bluzga i pluje na wszystko co się da i zawsze się użala, że nigdy nic nie funkcjonuje w tym regionie. 


8) Rodzina to najważniejsza instytucja. Ale nie zawsze jest to zdrowa instytucja. To tu załatwia się wszystkie niechlubne sprawy tak by nie wyszło nic na jaw poza rodzinę.


9) Na słowo Polska Kalabryjczyk zaczyna wyobrażać sobie młodego Wojtyłę w zimnym i biednym kraju gdzieś pomiędzy Rosją a Ukrainą. Niestety większość ma takie w głowie zakorzenione myśli o Polsce co może i były prawdziwe, ale 30 lat temu. Dziś sytuacja jest inna, każdy wie, ale i wiedzą o tym też niektórzy Calabresi, ci co są ciekawi świata i otwarci na inne kultury. 


10) Kalabryjczyk zajada tylko produkty swoje, bo jego kuchnia jest najlepsza, ale to tylko nieliczna grupa, na całe szczęście. Wiem o tym, bo gdy tylko mi się nadarza okazja, to czynię wszelkiego rodzaju eksperymenty i sprawdzam na ile są otwarci na nowiny.


Etykiety: ,